Monitor Domu Panującego to cesarski i królewski nieregularnik informujący o wydarzeniach jakie miały miejsce w państwie. Jego lektura jest niezbędna dla każdego polityka Austro-Węgierskiego, bowiem tylko tutaj znana jest opinia Domu Panującego na przeróżne tematy
poniedziałek, 05 czerwca 2006
5 czerwca 2006 - Reaktywacja.
W dzisiejszym numerze rzecz niespodziewana, acz konieczna. Krytyka... władzy. Tak, właśnie tej naszej wybranej na początku kwietnia władzy. I powinna tym bardziej uderzać, że to nią reaktywuję "Monitor Domu Panującego". Nie ma być ona wyłącznie na zasadzie - "ja jestem od rozkazywania, Wy od roboty, więc słuchajcie", o nie. Po pierwsze dlatego, że cóż ja mógłbym robić, a po drugie - połowa obywateli by wyemigrowała. Będzie też co nieco o sytuacji międzynarodowej, ale nie zapomniałem o rzeczy chyba najważniejszej - czyli anegdotach. Tak więc miłej lektury!
sobota, 11 marca 2006
11 marca 2006

Moi drodzy... Po dwutygodniowej przerwie, Monitor Domu Panującego wraca do życia! Jednak dalej nie ma o czym pisać... Powiecie: jest przecież sprawa uznania naszej racji bytu! Tak, owszem, ale lepiej to odstawić, ponieważ jak już się przekonałem, Solardyjczycy wszystkie słowa biorą zbyt dosłownie i po prostu nie chcę następnych kłótni. No ale cóż... Wydaje mi się, że to jest po prostu obustronna niechęć - ale w końcu trzeba mieć kogoś, kogo się nie lubi ;). Zresztą nie może być tak międzynarodowo. Zatem przejdźmy do naszej ukochanej Monarchii. A w niej cały czas dobrze się dzieje. Mamy 150 mieszkańców (bez pełnych praw) i około 60-70 obywateli, co w efekcie daje dobry wynik, jak na tak młode państwo. I co ja tu będę chwalił siebie - przecież to Wasza zasługa, moi drodzy. Zatem w nowościach nic nowego, natomiast właśnie co do tych zasług - przedstawię Wam moją "wizję" prawidłowo działającej Monarchii, co powinno rzucić cień na to, co robię. Ach, oczywiście nie zapomniałem też o anegdotach, choć tym razem dodałem jeszcze pewne piosenki z czasów CK. Zatem miłej lektury!

(-)Franciscus Iosephus II
Imperator Austriae et Rex Hungariae

sobota, 18 lutego 2006
18 lutego 2006

Ostatnio niewiele się w mikronacjach dzieje... Kościół BravoGirl przeżywał nie tak dawno śmierć swego zwierzchnika, Popiesha Alwaysa I. Tego jednak nie opisałem, ponieważ w Austro-Węgrzech ta wiara nie istnieje, a poza tym, większość wiernych to obywatele nie uznawanych przez nas państw. Zatem co pozostało? Ano niewiele. W Dreamlandzie wybory, jednak nikt z nas nie zna tamtejszej sceny politycznej na tyle, żeby się wypowiadać. Reszta państw żyje błogim spokojem. Jedynie Solardia się wybiła, deklarując swoją politykę zagraniczną. Choć, jak zapewne Solardyjczycy myśleli, powinienem się wzruszyć, oddałem się jedynie dalszemu przeglądaniu strony http://www.moheroweberety.net (polecam), po czym leniwie napisałem notę do tamtejszego premiera. Jednakże ta sprawa nie zasługuje by ją opisywać w Monitorze. Można by wnioskować, że nic nie zostało. A jednak nie. Przeczytajcie nowości, a przekonacie się, że jednak jest coś, co dało się opisać. Nie będę ujawniał treści, a jedynie zachęcę do czytania. Nie zapomniałem także o Waszych, zapewne ulubionych, anegdotach.

(-)Franciscus Iosephus II
Imperator Austriae et Rex Hungariae

sobota, 11 lutego 2006
11 luty 2006

Moi drodzy Bizantyjczycy! (chwila konsternacji, orientuję się, że coś źle mówię...) Moi drodzy! Bizantyjczycy, a raczej jeden z nich dostarczył nam ostatnio nieziemskiej rozrywki. Bardzo dobrze jest mieć taką osobę, która jednoczy (a ten Jegomość jednoczył w śmiechu). Właściwie tylko o tym będzie news, bo nic ciekawego, co wymagałoby głębszej opinii niestety nie wydarzyło się... Za tydzień będzie z pewnością o nowym Namiestniku Korony Św. Stefana. Ach, i oczywiście nie zapomniałem o anegdotach... Wybacz, droga Anito, że nie ma wiele o Tobie, tak jak obiecałem, ale tym razem przerzuciłem się na sprawy najzwyklejszego ludu (choć nie do końca). W tym przypadku także obiecuję, że wystapisz za tydzień. A zatem życzę miłej lektury!

(-)Franciscus Iosephus II
Imperator Austriae et Rex Hungariae

niedziela, 05 lutego 2006
5 luty 2006

Ludu pracujący stolicy... O, to nie ten tekst... Moi drodzy! Przed Wami następne wydanie Waszego, mam nadzieję, ulubionego pisma. Tak tak, dzisiaj już nie zalegamy z terminem. Jak wiecie, ostatnio w naszej "Dwujedynej Monarchii" troszkę się działo... A to można zwiedzać pałac, a to dwa nowe dekrety... Wszystkiego tego nie byłbym w stanie opisać, zatem dziś ograniczyłem się jedynie do dekretu. Ach, zapomniałbym też o następnej serii anegdot, w końcu "życie jest zbyt poważne, żeby brać je na poważnie" jak to kiedyś ktoś powiedział (już nie pamiętam kto). A zatem życzę miłej lektury

(-)Franciscus Iosephus II
Imperator Austriae et Rex Hungariae

wtorek, 31 stycznia 2006
31 stycznia 2006

Moi drodzy Czytelnicy... Przede wszystkim przepraszam za opóźnienie... W dzisiejszym numerze możecie przeczytać artykuł o tym, jak to w dawnych czasach było, czyli o rządach Jaśnie Oświeconej Księżny katjii. Nie będzie to osobista ocena, jako że nie jesteśmy teraz z J. O. K. w zbyt dobrych relacjach, ale postaram się być na tyle obiektywny, żeby zachować poprawność polityczną. Wasz stary Monarcha uraczył Was także pewnymi anegdotami z wykorzystaniem niektórych słynnych nazwisk ;). To wszystko jest jednak niczym w porównaniu do innej sensacji. Specjalnie dla Was, drodzy Czytelnicy, Najjaśniejsza Pani w swoim kąciku opisała moje inne oblicze. Mam nadzieję, że nie będę musiał abdykować ;).

(-)Franciscus Iosephus II
Imperator Austriae et Rex Hungariae